Zachowajmy klasę!

Tak, mam wszystkiego dosyć. Tak, trafił mnie w niedzielę szlag. Tak, krzyczałem na całe gardło „Widzew grać, kurwa mać”.

Los Widzewa nie był, nie jest i nie będzie mi obojętny. Żyję tym klubem każdego dnia, cierpię na syndrom sztokholmski, dlatego mimo olbrzymiej frustracji zawsze jestem tam, gdzie Widzew gra swój mecz. Jestem kibicem wymagającym, ale nie mam monopolu na prawdę i gardzę personalnym obrażaniem piłkarzy. W powstałym konflikcie, jestem w stanie zrozumieć każdą ze stron.

KIBIC MA PRAWO STRACIĆ GŁOWĘ

Czy kibic miał prawo wybuchnąć? Oczywiście, że tak. Ba, zdziwiłbym się, gdyby znalazł się w niedzielę choć jeden fan, który zachowałby spokój. Pytanie tylko, co robisz w trakcie chwilowej utraty panowania nad sobą. Okrzyki typu „Widzew grać, kurwa mać” to wylew frustracji podczas spotkania, przyśpiewka „Co wy robicie, RTS co wy robicie?” to najbardziej łagodne podsumowanie kolejnego fatalnego występu, nigdy jednak nie będę tolerował personalnych ataków na piłkarzy i prób „fizycznego” rozwiązania problemu. Kibic ma prawo wybuchnąć, kibic ma prawo czuć się oszukany, ale kibic nie może obrażać rodziny piłkarza, nie może grozić zawodnikowi, nie może przekroczyć granicy dobrego smaku.

Mamy z piłkarzami wspólny cel – awans do I ligi. Każdy z nich chce wygrywać, ponieważ zwycięstwo to dodatkowy zastrzyk gotówki i ewentualne zagwarantowanie sobie miejsca w pierwszoligowym Widzewie. Nawet ślepy widzi, że zespół został fatalnie przygotowany do rundy wiosennej. Każdy z zawodników zapieprza, stara się, ale zwyczajnie brakuje prądu. Wciąż jesteśmy na miejscu dającym awans, według mnie nie ma sensu dolewać oliwy do ognia. Oczywiście, w Widzewie nie ma miejsca na bylejakość, ale pójście na otwarty konflikt z zawodnikami nie ma najmniejszego sensu.

Żebyśmy dobrze się zrozumieli. Piłkarze swoją postawą zasługują na „przyśpiewki motywacyjne”, muszą zrozumieć, że wymagamy od nich więcej. Nie mogę jednak tolerować wspomnianych wcześniej gróźb, ataków personalnych czy prób rozwiązania problemu w sposób „uliczny”. Jesteśmy kibicami, nie troglodytami. Nie ma pozwolenia na wyzywanie od „k…w”, nie ma pozwolenia na obrażanie rodziny. We wszystkim musimy zachować umiar i zdrowy rozsądek.

PIŁKARZ POWINIEN WYŁĄCZYĆ GŁOWĘ

Jest też druga strona medalu. Profesjonalny piłkarz powinien być uodporniony na festiwal chamstwa, bluzgi powinny po nim spływać, powinien wyłączyć głowę na czas meczu. Zawodnicy Widzewa grają w tej chwili o swoją przyszłość, nie tylko w Widzewie, ale w całej profesjonalnej piłce. Czy piłkarze byliby na tyle głupi, żeby sabotować awans i celowo pozbawiać się premii? Czy piłkarze celowo grają fatalnie, żeby rozgotować dziesiątki tysięcy kibiców? Bądźmy poważni. Widzewiacy nie powinni wdawać się w pyskówki z kibicami, koniec kropka. Ciężko jest jednak wytrzymać, gdy ktoś obraża twoich najbliższych. Każdy z nich jest sfrustrowany tak samo, jak my.

Sam nieraz byłem świadkiem konstruktywnej wymiany zdań po kolejnym zawalonym meczu, takie sprawy można załatwić w kilku żołnierskich słowach ozdobionych „łaciną podwórkową”, nie trzeba obrzucać się przysłowiowym gównem. Po konstruktywnej wymianie zdań każdy powinien wrócić do swoich czynności. Piłkarze muszą mocniej trenować, a my musimy ich wspierać z perspektywy trybun. Tylko tyle i aż tyle.

Jedyne o co proszę to o zachowanie szacunku, zarówno dla drugiego człowieka, jak i do siebie samego. Musimy tworzyć Widzew wspólnymi siłami, otwarty konflikt nie pozwoli w budowie Wielkiego Widzewa. Oczywiste jest, że najemnicy odejdą, a my pozostaniemy, na dzień dzisiejszy musimy jednak grać do jednej bramki. Nie dajmy się zwariować w tym szaleństwie. Nie pozwalajmy na bylejakość, ale trzymajmy nerwy na wodzy i wykażmy się dużą ilością klasy. Wbijanie kija w mrowisko (na tym etapie) nie przyniesie żadnego pozytywnego efektu, na rozliczenia przyjdzie czas po sezonie.

Nic tak nie łagodzi konfliktu, jak zwycięstwo. Im szybciej wygramy, tym szybciej zażegnamy ten burdel na kółkach.

AVE WIDZEW.
Radek Wilk

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
WilkuWojciechJanastadeushek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tadeushek
Gość
tadeushek

W tej chwili najbardziej w całym sezonie potrzebne jest wsparcie dla drużyny.Na wyjaśnienie pretensji i niejasności będzie odpowiedni czas w połowie maja.
____________________________
Razem Tworzymy Siłę.
____________________________________
Cokolwiek się dzieje WIDZEW na zawsze.

Janas
Gość
Janas

Ja uważam że okrzyki „Widzew grać k…a mać” także w żaden sposób nie pomogą im się podnieść i wrócić do formy z 1 rundy gdy pokonaliśmy siare 4:0
Chyba tylko po pierwszym z serii remisów zaśpiewano „Czy wygrywasz czy nie…” bądź na zawsze wierni.
Jestem osobą która złość po meczu przemilczy i zostawia dla siebie.
Gdyby wszyscy tak zrobili i w milczeniu opuścili SERCE ŁODZI było by to bardziej na miejscu niż wyzywanie czy też okrzyki nie pomagające drużynie.
Tyle z mojej strony daje to do waszej analizy.

Wilku
Gość
Wilku

Dla mnie zwrot WGKM nie jest obraźliwy, powinien być motywujący.

Nie popadajmy też ze skrajności w skrajność, jakoś musimy swoją frustrację pokazać, nie zamierzam bić brawa za siódmy remis z rzędu.

Najpierw WGKW, później „Czy wygrywasz czy nie…” i można się rozejść.

Wojciech
Gość
Wojciech

Kibic płaci za bilet a piłkarz bierze kasę. Pytam więc, kto ma prawo być zły ?

Wilku
Gość
Wilku

Nie lubię tego porównania. Nikt nas nie zmusza do przychodzenia na Widzew. Robimy to w pełni świadomie.

CZYTAJ INNE:

Z deszczu pod rynnę?

Stało się. Po wczorajszym meczu napisaliśmy, że mamy dość i jak się okazało - nie byliśmy w tym osamotnieni, bo...

… wszyscy, ale najpierw trener

"Mamy k*rwa dosyć". Przed oczami widzę transparent tej treści kibiców Lecha Poznań z ostatniej kolejki ubiegłego...

Zapobiec pobudce z ręką w nocniku

Praktycznie do końca marca karuzela trenerska się nie kręciła. Ten spokój trwał do zwolnienia Adama Nawałki, następnie...

Skończmy już ten toksyczny związek

Widzew to emocje. Widzew to centrum wszechświata. Widzew to nierozłączny element życia każdego z nas. Widzew powoduje,...

Oczy bolą, serce krwawi

Liczby są bezwzględne, ale nie kłamią i nie da się im zarzucić stronniczości. Dziesięć meczów, jedno zwycięstwo - w...