Z deszczu pod rynnę?

Stało się. Po wczorajszym meczu napisaliśmy, że mamy dość i jak się okazało – nie byliśmy w tym osamotnieni, bo włodarze Widzewa zdecydowali się jeszcze przed środkowym starciem z Olimpią Elbląg zwolnić Radosława Mroczkowskiego. Powodów daleko szukać nie trzeba: wystarczyło obejrzeć ostatnie mecze, których właściwie oglądać się nie dało, albo też tabelę od października, w której Widzew zajmuje miejsce… w strefie spadkowej. Problem w tym, że nazwisko jego następcy optymizmu wśród fanów nie wlało.

Strażakiem gaszącym pożar – zanim ten spalił wszystko dookoła, z miejscem gwarantującym awans na czele – będzie Jacek Paszulewicz. Zacznijmy od optymistycznych wiadomości: pracował z Łukaszem Masłowskim w Olimpii Grudziądz i jak widać obecny dyrektor sportowy Widzewa cenił sobie tę współpracę na tyle, że to właśnie „Paszulowi” powierzył misję ratunkową, którą w sumie można nazwać terapią prewencyjną.

Dotychczasowa kariera trenerska jednak napełnia wątpliwościami nawet największych optymistów. Najważniejsze są punkty, a ich średnia w pracy Paszulewicza zarówno w Olimpii Grudziądz (1,47 w 72 meczach), jak i GKS-ie Katowice (1,36 w 25 spotkaniach) nie wygląda dobrze. 

Olimpia, którą prowadził do 26 listopada i w której zakończył pracę siedmioma porażkami i remisem w ostatnich ośmiu meczach, ostatecznie spadła z ligi. W Katowicach nie poszło wielu innym trenerom, ale Paszulewicz z Bukowej odchodził zostawiając totalnie spaloną ziemię. Powody? Doskonale znane kibicom Widzewa. Cytując tekst Weszło po zwolnieniu: „relacje na linii trener-piłkarze są fatalne. Paszulewicz miał traktować swoich podopiecznych wyjątkowo gruboskórnie, przekraczając wszelkie normy dotyczące krzyków, wyzwisk i wulgaryzmów, które w piłkarskiej szatni i tak pojawiają się przecież wyjątkowo często„. 

To niekoniecznie musi oznaczać, że w Widzewie mu nie pójdzie. Paszulewicz ma mocny charakter i twardą rękę, która może okazać się idealna do uderzenia w stół. Z Grudziądza i Katowic odchodził pokonany, ale zaczynał bardzo dobrze. Olimpię obejmował na dnie tabeli I ligi, a jednak w pierwszych 11 meczach nie przegrał ani razu (zdobył 23 punkty!) i utrzymał klub na zapleczu ekstraklasy. Gdy w marcu minionego roku obejmował GKS Katowice, w pierwszych siedmiu meczach wygrał sześć razy. Efekt nowej miotły, tak bardzo potrzebny „na już” Widzewowi, zadziałał u niego bardzo dobrze. 

Nie ma wątpliwości, że kluczowym machnięciem tej miotły będzie to najbliższe. Jeśli Widzew wygra w Elblągu, nie tylko przełamie się sportowo czy mentalnie, ale też doskoczy do lidera na jedno „oczko” i będzie miał pięciopunktową przewagę nad czwartym GKS-em Bełchatów. Mimo wielu wątpliwości dotyczących tego wyboru, nowemu trenerowi naturalnie życzymy powodzenia i wierzymy, że w trenerskiej karierze zadziała powiedzenie „do trzech razy sztuka”. Swoją drogą, opanowanie widzewskiego bałaganu można właśnie nazwać sztuką. Dopiero po sprzątaniu i awansie będzie można usiąść i zastanowić się, czy Paszulewicz jest trenerem na lata, czy może do lata…

Bartłomiej Stańdo

fot. gkskatowice.eu/Asia

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
DarekArekPadminAn Aparkadiusz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Darek
Gość
Darek

Nie, nie i jeszcze raz nie. Jeżeli to jest ten plan B to to są chyba kpiny. Masło dobrze rozpoczyna, znów kolesiostwo i układziki.

tadeushek
Gość
tadeushek

Lepiej dokończyć rozgrywki Płuską,ale podobno nie stosownych uprawnień na II ligę.

arkadiusz
Gość
arkadiusz

ja bym wolal Pluske

An Ap
Gość
An Ap

Brzydzą mnie te komentarze. Paszulewicz jest być może wyborem spoza sfery marzeń, ale jest skazywany na klęskę zanim złożył podpis. I to ze wszystkich stron. Mniej dziwi przekrój z komentarzy pod tekstami (Płuska? Serio? JP doświadczeniem bije go na łeb, zjada i wysrywa). Ale autorski tekst od nagłówka wieszczący klęskę? Gdyby napisał go jakiś Bińczyk w Wyborczej, nie mógłby się na TT opędzić od opinii, że sra do widzewskiego gniazda, że szuka dziury w całym, że buduje złą atmosferę wokół Klubu itp. Decyzja jest decyzją. Podjęta późno, ale podjęta. Nie dało się ostatnich meczów Widzewa oglądać, a pomeczowy komentarz Radosława… Czytaj więcej »

ArekP
Gość
ArekP

Patrząc na to co sie dzieje w Wiśle Płock zastanawiam się jakie dalsze decyzje będą naszego nowejgo Kierownika Sportowego.

Darek
Gość
Darek

A ja ciekaw jestem co na to ludzie w wiekszosci udajacy pilkarzy Widzewa… O taka zmiane Wam chodzilo ??? Jesli tak to gratuluje. Mam nadzieje,ze niejeden pusci pawia przyslowiowa oranzada z komunii po treningu u Paszulewicza. Z innej beczki : czekam z niecierpliwscia ,moze kiedys dowiemy sie jak to naprawde bylo… Z Grudziadzem , z szatnia (po tym meczu przestali grac , ba niektorzy nawet nie udawali ,ze graja) a takze KTO faktycznie rzadzi w Klubie ??? Paszulewiczowi jako trenerowi Widzewa zycze oczywiscie powodzenia… I awansu do pierwszej ligi…

CZYTAJ INNE:

Z deszczu pod rynnę?

Stało się. Po wczorajszym meczu napisaliśmy, że mamy dość i jak się okazało - nie byliśmy w tym osamotnieni, bo...

… wszyscy, ale najpierw trener

"Mamy k*rwa dosyć". Przed oczami widzę transparent tej treści kibiców Lecha Poznań z ostatniej kolejki ubiegłego...

Zapobiec pobudce z ręką w nocniku

Praktycznie do końca marca karuzela trenerska się nie kręciła. Ten spokój trwał do zwolnienia Adama Nawałki, następnie...

Skończmy już ten toksyczny związek

Widzew to emocje. Widzew to centrum wszechświata. Widzew to nierozłączny element życia każdego z nas. Widzew powoduje,...

Oczy bolą, serce krwawi

Liczby są bezwzględne, ale nie kłamią i nie da się im zarzucić stronniczości. Dziesięć meczów, jedno zwycięstwo - w...