Wielcy nieobecni i specyficzne boisko, czyli czas start!

– Trudno wskazać faworyta. Obydwie drużyny starają się grać w piłkę, co zresztą Gryf pokazał w meczu w Łodzi, gdzie zaprezentował się naprawdę nieźle. Dodatkowo widzewiaków może zaskoczyć dość specyficzne boisko, które zwłaszcza po zimie bywa nasiąknięte i lubi się na nim utrzymywać woda. Obie drużyny w tym spotkaniu mogą być zmuszone do korzystania z najprostszych środków. Wiele zależeć będzie od pogody w niedzielne popołudnie. Nie zdziwię się, jeśli to spotkanie zakończy się remisem – mówi Piotr Okuniewicz, który dwa ostatnie sezony spędził w właśnie w drużynach, które w niedzielę w Wejherowie rozpoczną zmagania w rundzie wiosennej. 

– Widzew i Gryf to dwa zupełnie różne kluby, zupełnie inna presja, sam grałem w nich w innych ligach, więc trudno to porównywać. Na pewno nie zagrałem tylu meczów, w ilu chciałbym wystąpić – wtedy pewnie mój dorobek bramkowy byłby bardziej okazały. Pół roku w Łodzi to trochę za mało, żeby przekonać do siebie, a wiem, że w moim przypadku czas działałby na moją korzyść. Każdy mecz, miesiąc, runda w Widzewie dawałby mi bardzo dużo, a ja robiłbym wszystko, by odwdzięczyć się bramkami. Piłka nożna jest jednak taką dyscypliną, która daje nie tylko możliwość zarobienia pieniędzy, ale i dzięki niej można poznać wielu fajnych ludzi. W Widzewie poznałem takich wielu, do dziś mam kontakt choćby z Sebastianem Zielenieckim czy Damianem Kostkowskim, którego akurat już w Widzewie nie ma – wspomina Okuniewicz, obecnie reprezentujący ROW Rybnik.

– Cieszę się, że miałem okazję grać w Widzewie. Pamiętam przede wszystkim derby Łodzi, które były naprawdę dużym przeżyciem. Było czuć, że tym spotkaniem żyją wszyscy dookoła na długo przed pierwszym gwizdkiem. To jednak przeszłość, którą muszę oddzielić grubą kreską – dodaje napastnik, który na ten moment skupia się na powrocie do zdrowia po kolejnym zabiegu stawu skokowego.

– Aklimatyzacja na pewno lepiej przebiegła w Wejherowie. Głównie z uwagi na to, że już kiedyś w tym zespole występowałem, znałem tych chłopaków i widać to choćby po liczbie bramek, które zdobyłem po odejściu z Widzewa (siedem goli i sześć asyst w 22 meczach – przyp. red.). Wejherowianie w okresie przygotowawczym pokazali się z dobrej strony i myślę, że nie będą w tym meczu na straconej pozycji. Atmosfera wokół klubu, przeprowadzone transfery i fakt, że będą grali na własnym boisku na pewno będzie sprzyjać gospodarzom w walce o trzy punkty. Dla Widzewa będzie to trudna przeprawa. Od takich spotkań jak to w Wejherowie może dużo zależeć w końcowym rozrachunku, jeśli chodzi o układ sił w tabeli i kwestie awansu do pierwszej ligi – dodaje „Okoń” przed spotkaniem Widzewa z Gryfem. 

Zimą Gryf, tak samo jak Widzew, rozegrał siedem spotkań kontrolnych. Co ciekawe, żadnego z nich nie przegrał, a okres przygotowawczy zakończył z bilansem czterech zwycięstw i trzech remisów. Okuniewicz może mieć rację z tym, że widzewiaków nie czeka bułka z masłem. Sądząc po tym jak wyglądało pierwsze starcie tych ekip w sercu Łodzi, niedzielne spotkanie zapowiada się bardzo interesująco – obydwa zespoły lubię grać w piłkę i starają się przy niej utrzymać jak najdłużej. Niejednokrotnie podczas spotkania w sercu Łodzi gracze z Wejherowa starali się grać na jeden kontakt.

Widzewiacy sparingowy bilans mają dość podobny, choć odrobinę lepszy. Zimą zanotowali pięć zwycięstw i dwie porażki: z ekstraklasową Wisłą Płock i pierwszoligową Warta Poznań. W Wejherowie przełamać będą chcieli passę pięciu meczów bez zwycięstwa, a zrobić to będą musieli bez „wielkich nieobecnych”, jak można nazwać tych, którzy nie zmieścili się w meczowej osiemnastce na mecz z Gryfem: Marcina Kozłowskiego, Mateusza Michalskiego, Macieja Kazimierowicza, a także młodych Kacpra Falona i Michaela Ameyaw. Meczowa osiemnastka powinna jednak zagwarantować udany start drużyny Radosława Mroczkowskiego, który – mamy nadzieję – będzie pierwszym wykonanym w 2019 krokiem do awansu na zaplecze Ekstraklasy.

Dawid Frankowski

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

CZYTAJ INNE:

Licencja i nadzór. O co chodzi?

Rok 2019 jest ciężki dla wszystkich osób związanych z Widzewem – zarówno dla kibiców, jak i działaczy. Wydawało się,...

Słodko-gorzkie Walne

Marek Hłasko pisał: "Czasami nie chodzi o to aby zmieniło się na lepsze. Najczęściej chodzi o to aby zmieniło się na...

UrlopGate Masłowskiego

Afera, afera, afera! Ludzie biorą urlopy. Wyobrażacie sobie? URLOP! Dziś Gazeta Wyborcza poinformowała, że Łukasz...

Kolejny (nowy) Widzew

Proces gojenia ran po rundzie wiosennej jest u mnie wciąż „in progress”, ale czas zacząć przygotowywać się do smutnego...

Piłkarze out? Jeszcze nie!

Wiele wskazuje na to, że dziś w Widzewie wyleje się dziecko z kąpielą. Czas więc na apel do dzisiejszych decydentów: z...