Wdech i wydech. Tylko spokój…

Wiem, że Widzew to klub inny niż wszystkie. Wiem, że – patrząc na budżet – powinniśmy już mieć 69 punktów i pewny awans. Wiem, że powinniśmy strzelać kilka bramek w każdym spotkaniu. Proponowałbym jednak zejść na ziemię i docenić miejsce, w którym jesteśmy, czyli na pierwszym miejscu pomimo meczu zaległego.

Widzew jest w tej chwili liderem II ligi i ma jedno spotkanie rozegrane mniej niż goniący peleton z Radomiakiem na czele. Widzew ma drugi najlepszy bilans bramkowy z całej stawki (+13). Widzew ma najmniej porażek (3), przy najlepszej średniej punktów na mecz (1,91 pkt/mecz). Widzew jesienią potrafił zanotować siedem zwycięstw z rzędu.

Nie ma co dyskutować – końcówka poprzedniej rundy była bardzo słaba. Ewidentnie zespołowi brakowało paliwa. Początek rundy wiosennej również wygląda na daleki od ideału, jednak nastroje byłyby zupełnie inne, gdybyśmy zdobyli trzy punkty w spotkaniu z ekipą ROW Rybnik. Celem nadrzędnym jest dla nas wszystkich awans do I ligi i powiem szczerze, że po zerknięciu na tabelę nie mam powodów do niepokoju. Widzew jako beniaminek lideruje stawce i notuje średnio tyle punktów na mecz, co GKS Jastrzębie oraz ŁKS w poprzedniej kampanii.

Niższe ligi naprawdę są specyficzne. To samo mówiliśmy o III lidze, to samo mówimy teraz o II lidze, ale czy to stwierdzenie tak mocno mija się z prawdą? Tutaj każdy może wygrać z każdym, przez ten poziom rozgrywkowy trzeba po prostu przejść. Patrzę na rywala zza miedzy i upewniam się w tym, że w I lidze będzie nam się grało dużo łatwiej.

Trener Mroczkowski awansował do Ekstraklasy z Sandecją, dlaczego miałoby się nie udać z Widzewem? Jestem człowiekiem bardzo cierpliwym, od początku chciałem powrotu trenera Mroczkowskiego i wciąż mam duże zaufanie do szkoleniowca. Nie podoba mi się gra nowym systemem, ale to trener odpowiada za zespół. Nie wiemy co będzie, gdy formę odzyska Gutowski, a Radwański z Kristo będą grać tak, jak w Wejherowie. Pozytywny impuls dał też Rafał Wolsztyński i oby były zawodnik Górnika na dobre pożegnał problemy zdrowotne. Krytyczna dla tej formacji jest jednak trójka stoperów, to tutaj musimy liczyć na najszybsze postępy w wykonaniu Sebastiana Zielenieckiego, Tomasza Wełny oraz Radka Sylwestrzaka. O Daniela Tanżynę jestem wyjątkowo spokojny.

Widzew ma dużo opcji gry w 3-5-2, po skompletowaniu formalności związanych z transferem Kohei Kato, Japończyk może grać w dwójce środkowych pomocników z Dario Kristo, co pozwoli na przesunięcie wyżej Adama Radwańskiego. W odwodzie są również Maciek Kazimierowicz oraz Kacper Falon. W ataku stawiam na duet Mihajlević – Wolsztyński, z kolei przy słabszej dyspozycji Gutowskiego, na pozycjach „wahadłowych” postawiłbym na Pieńkowskiego i… Pięczka. Marcel nie jest tak dynamicznym zawodnikiem jak Konrad, jednak dysponuje lepszym podaniem oraz przeglądem pola. Dynamiki dodałby z drugiej strony Marcin Pieńkowski, który z tygodnia na tydzień coraz lepiej radzi sobie w grze defensywnej.

Przed nami cztery bardzo ciężkie spotkania. Mecz u siebie z Elaną Toruń oraz wyjazdy do Łęcznej, Stargardu oraz Elbląga. Czekają nas tygodnie weryfikacji i prawdziwy test dla tego zespołu. Jeden dobry występ (oby już w sobotę) i morale zespołu mogą wyskoczyć w górę. Tak jak wspominałem, Widzew potrafił wygrać w tym sezonie siedem spotkań z rzędu, wspaniałą serię przerwało pechowe spotkanie z GKS-em Bełchatów oraz fatalna porażka w Grudziądzu. Najbliższa przyszłość Widzewa leży w głowach naszych piłkarzy, dobry występ i zwycięstwo z Elaną Toruń może być trampoliną, która pozwoli na gwałtowny wzrost morale i dużo lepszą grę.

Wdech i wydech. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Manchester City nie stał się potęgą z dnia na dzień, Liverpool po chudych latach dzięki cierpliwości wraca na salony europejskiej piłki, Jagiellonia Białystok dzięki żmudnej pracy stała się czołowym polskim klubem. Zaufajmy trenerowi Mroczkowskiemu i dajmy mu czas na wdrażanie jego wizji Widzewa. 

AVE WIDZEW.
Radek Wilk

PS Przyjęliśmy w redakcji przed startem strony prostą zasadę: nie ulegamy prowokacjom i nie mieszamy prywatnych relacji do oceny tego, co dzieje się w Widzewie. Słyszeliśmy, że po meczu z Resovią członkowie sztabu szkoleniowego mieli nerwowo reagować na nasze teksty, można było też zobaczyć twitty trenera bramkarzy pod jednym z nich. Moglibyśmy się za to obrazić, mogłoby to rzutować na ocenę pracy obecnego sztabu szkoleniowego. Gdy jednak postanowiliśmy stawiać tutaj sprawę uczciwie i otwarcie, nie lukrując widzewskiej rzeczywistości, spodziewaliśmy się takich reakcji. Wtedy zdecydowaliśmy też, że będziemy ponad to. Jeśli taki jest koszt niezależności, z podniesioną głową stoimy przy kasie i będziemy go płacić. Dlatego na ten moment: #MuremZaMroczkowskim. Niezależnie od tego, co o nas powie w przyszłości. 

Bartek Stańdo, Radek Wilk

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

CZYTAJ INNE:

Z deszczu pod rynnę?

Stało się. Po wczorajszym meczu napisaliśmy, że mamy dość i jak się okazało - nie byliśmy w tym osamotnieni, bo...

… wszyscy, ale najpierw trener

"Mamy k*rwa dosyć". Przed oczami widzę transparent tej treści kibiców Lecha Poznań z ostatniej kolejki ubiegłego...

Zapobiec pobudce z ręką w nocniku

Praktycznie do końca marca karuzela trenerska się nie kręciła. Ten spokój trwał do zwolnienia Adama Nawałki, następnie...

Skończmy już ten toksyczny związek

Widzew to emocje. Widzew to centrum wszechświata. Widzew to nierozłączny element życia każdego z nas. Widzew powoduje,...

Oczy bolą, serce krwawi

Liczby są bezwzględne, ale nie kłamią i nie da się im zarzucić stronniczości. Dziesięć meczów, jedno zwycięstwo - w...