Rozsądna rewolucja

Kolejne okienka transferowe dla kibiców Widzewa oznaczały kompletną rewolucję: dużą liczbę zmian oraz transfery last-minute w trakcie trwania rozgrywek. Tym razem na pewno było inaczej, ale czy lepiej?

Wszyscy pamiętamy co działo się między 16 czerwca, a 21 lipca zeszłego roku. Bardzo krótka regeneracja po ciężkim sezonie i jeszcze krótszy okres przygotowawczy z nowym trenerem sprawiły, że zespołowi brakowało mocy pod koniec rundy. W mojej opinii projekt „Widzew w II lidze” to nadal duża rewolucja, mimo że sztab szkoleniowy (słusznie) zimą sprowadził jedynie zawodników, którzy z miejsca mogą podnieść poziom rywalizacji. 

Dlaczego uważam, że w Widzewie i tak zaszła duża rewolucja? Porównuję składy z pierwszego meczu sezonu przeciwko Olimpii Elbląg oraz ostatniego meczu sparingowego w Kutnie. Wyjściowy skład na inaugurację drugoligowych rozgrywek po lewej, po prawej zaś skład z ostatniego sparingu w Kutnie, który może wystąpić od pierwszej minuty w Wejherowie. 

Jeżeli skład z prawej się potwierdzi, to w ciągu rundy jesiennej w Widzewie tylko dwóch zawodników zachowa swoje miejsce w podstawowej jedenastce: Patryk Wolański oraz Konrad Gutowski. Oczywiście, gdyby nie uraz, Dario Kristo zapewne również grałby od pierwszej minuty podczas spotkania z Olimpią Elbląg, ale (rozsądna) rewolucja jest widoczna gołym okiem.

Do pierwszego składu mogą awansować:

Tomasz Wełna, Filip Mihaljević, Przemysław Banaszak – wspólny mianownik? Wszyscy trzej zawodnicy dopiero zimą przepracowali pełen okres przygotowawczy pod okiem sztabu szkoleniowego i mieli dużo więcej czasu na aklimatyzację oraz poznanie schematów taktycznych. Wejście w sezon przy transferze „last minute” bywa trudne, dlatego teraz od całej trójki wymagam zdecydowanie więcej.
Radosław Sylwestrzak – największy wygrany rundy jesiennej. Fantastyczna dyspozycja byłego zawodnika Siarki Tarnobrzeg spowodowała, że ciężko nam wyobrazić sobie serce widzewskiej defensywy bez tego zawodnika. W moich oczach idealny partner do gry z Danielem Tanżyną.
Marcin Pieńkowski – to z kolei największy wygrany mijającego okresu przygotowawczego. Marcin ostatnimi czasy przeżywał prawdziwy rollercoster: kontuzja, odsunięcie od składu, widmo odejścia z ukochanego klubu i fantastyczny powrót do wysokiej dyspozycji. Za tego chłopaka trzeba trzymać kciuki.
Adam Radwański, Łukasz Turzyniecki oraz Daniel Tanżyna – trzej nowi zawodnicy w talii Radosława Mroczkowskiego, którzy od razu podnoszą poziom podstawowej jedenastki. Były pomocnik Wisły Płock wraca na „stare śmieci” bogatszy o doświadczenie z pędzącego w kierunku Ekstraklasy Rakowa Częstochowa. Od zawsze wierzyłem w tego chłopaka, mimo, że bywał bardzo chimeryczny. Łukasz Turzyniecki, to kolejne bardzo ciekawe wzmocnienie. Prawy obrońca rodem z Krasnegostawu najgorsze wydaje się mieć za sobą, ponieważ po poważnej kontuzji nie widać już śladu. Trener Mroczkowski niechętnie skłania się ku opcji gry z Marcinem Kozłowskim, stąd transfer byłego zawodnika stołecznej Legii. Ostatnie i najważniejsze wzmocnienie to uwielbiany przez kibiców w Tychach, Daniel Tanżyna. Rosły stoper wydaje się być idealnym uzupełnieniem widzewskiej defensywy. Wierzę, że będzie to prawdziwy „game-changer”, porównywalny (z zachowaniem skali) do transferu Virgila Van Dijka do Liverpoolu.

Sztab szkoleniowy wraz z zarządem podążyli rozsądną drogą, bez pochopnych i panicznych ruchów. Zawodnicy sprowadzeni w trakcie trwania rundy jesiennej będą mogli w pełni pokazać swoje umiejętności po przepracowaniu okresu przygotowawczego, a runda wiosenna będzie pełniejszym testem ich przydatności dla walczącego o awans na zaplecze Ekstraklasy Widzewa. Swoje miejsce w składzie wywalczyli również zawodnicy, którzy świetnie prezentowali się podczas rundy jesiennej oraz podczas zimowych przygotowań, a dodatkowo skład został uzupełniony o czterech w pełni wartościowych zawodników. Widzę drugą część sezonu i zakładam różowe okulary. Widzew awansuje do I ligi, a latem czeka nas kontynuacja (rozsądnej) rewolucji.

AVE WIDZEW.
Radek Wilk

9
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MikokaimadaTalarAlxbeczus Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
beczus
Gość
beczus

Co do tej rewolucji prawie się zgadzam, bo oprócz Kristo dodałbym jeszcze Zielenieckiego, który raczej też jest pewniakiem u Mroczkowskiego, więc w sumie to czterech zawodników zachowałoby swoje miejsca gdyby nie urazy.

Wilku
Gość
Wilku

Według mnie u trenera Mroczkowskiego pierwsze skrzypce będą grali Sylwestrzak z Tanżyną. Radek był w dużo lepszej dyspozycji jesienią od Sebastiana, a Daniel jest dla mnie absolutnym pewniakiem do gry.

kaimada
Gość
kaimada

Nie zgadzam się, że Radek był lepszy od Sebastiana i że jest lepszym ogólnie graczem od Zielenieckiego. Dla mnie Sebastian to nasz podstawowy obrońca do Ekstraklasy.

Wilku
Gość
Wilku

Sebastian to solidny stoper, ale zbyt często „odcina mu prąd”. Obserwuję go uważnie od samego początku i przy każdej interwencji mam zawał serca.

Alx
Gość
Alx

Wilku, Raków zmierza do Ekstraklasy, a nie I ligi 🙂

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Dzięki za znalezienie chochlika. 😉

Talar
Gość
Talar

A mnie się wydaje że Zieleniecki jest szykowany do wytransferowania jak nie do Wisły teraz to latem napewno. Po przyjściu Tanżyny prawie było pewne że stworzą pare stoperów,jakk pojawiły się plotki o transferze w kutnie grał już Sylwestrzak

Wilku
Gość
Wilku

Nie byłem, nie jestem i nie będę fanet talentu Sebastiana Zielenieckiego.

Liczę, że coś ma nim zarobimy, bo piłkarsko wolę duet Tanżyna – Sylwestrzak.

Miko
Gość
Miko

W Kutnie grał Sylwestrzak, bo Zieleniecki miał zabieg czyszczenia kolana czy coś takiego.
Mroczkowski będzie raczej stawiał na Zielenieckiego a nie Sylwestrzaka. W 1 meczu może wyjdzie Radek ze względu na niedawny uraz Zielenieckiego i to tyle pewnie.