„From doubters to believers”

Dzisiejszy tekst będzie inny. Nie wspomnę o piłkarzach, nie wspomnę o taktyce, nie wspomnę o Jacku Paszulewiczu, nie wspomnę o miłościwie nam panującym zarządzie. Dzisiejszy tekst to czyste emocje.

„We have to change from doubters to believers” – te słowa Jurgena Kloppa po podpisaniu kontraktu z Liverpoolem są niezwykle aktualne w obecnej sytuacji Widzewa. Po meczu z Olimpią Grudziądz po raz kolejny byłem bezradny. Czułem się odarty z godności, zbędny, pusty. Czułem, że staję się obojętny na wszystko, co jest związane z tym klubem. Sektor, schody, wyjście, Piłsudskiego, przejście podziemne, parking, samochód. Cała trasa z głową skierowaną w dół. W ciszy wróciłem do auta, by później rozpocząć emocjonującą dyskusję o ukochanym klubie. Krytyka, złość, frustracja… tylko to siedziało w mojej głowie. W środę przestałem wierzyć w awans.

Przyszedł jednak czwartek, dopiero dzień po człowiek zaczyna myśleć szerzej i bardziej racjonalnie. Ile razy zdarzyło Wam się zaklinać, że już macie dość? Ile razy się oszukiwaliście, że odpuszczacie kolejny mecz? Ile razy rozkładaliście bezradnie ręce, gdy któryś z piłkarzy nie potrafił przyjąć piłki? Ile razy zwalnialiście trenerów? Ile razy myśleliście o planie naprawczym dla Widzewa? No właśnie, tysiące razy. Nie przeszkodziło nam to jednak w tym, by wspierać te barwy po dziś dzień.

Widzew w XXI. wieku to pasmo upokorzeń. Bieda, kłamcy, parodyści i złodzieje. W tym wszystkim pozostała jedna grupa, która pozostała z tym klubem na dobre i na złe – kibice. To my nie pozwoliliśmy Widzewowi zginąć, to my odbudowaliśmy ten klub, to my chodziliśmy na mecze przy Milionowej, to my jeździliśmy na wyjazdy do Paradyża, Nieborowa, Wikielca czy Bielska Podlaskiego, to my wykupiliśmy cały stadion karnetów, to my swoim dopingiem natchnęliśmy zespół do zwycięstwa w Ostródzie. Pamiętacie wyjazdy do Lubina i Grudziądza? Wspieraliśmy nasz ukochany klub w dużo bardziej beznadziejnych sytuacjach, niż dzisiaj. Jako kibic Widzewa jesteś uodporniony na porażki, niektóre bolą bardzo długo, ale zawsze wracasz na stadion, zawsze wracasz na swój sektor, zawsze wracasz do swoich przyjaciół.

Nie wiemy czy ten zespół stać na zwycięstwo w Bełchatowie, nie wiemy nawet czy to zwycięstwo da nam 1 ligę, ale naszym obowiązkiem jest wierzyć w ten pieprzony awans. Kto ma tego dokonać, jak nie my? Sam nie widzę żadnych racjonalnych powodów do awansu, ale WIERZĘ. Bo co nam pozostało? Mamy załamać ręce i pogodzić się z losem? To nie w naszym stylu. Wymagamy od piłkarzy „widzewskiego charakteru”, ale to my jesteśmy sercem tego klubu. Jeśli chcemy zmienić mentalność innych osób, to zacznijmy od siebie. Zapomnijmy o tabeli, nie patrzymy na innych, myślmy tego dnia tylko o Widzewie i wspierajmy go z sektora gości, z domu, z działki z kina czy z pubu.

Półfinały Ligi Mistrzów pokazały, że wiara naprawdę czyni cuda. Dzięki dzikiej pasji, determinacji i wsparciu kibiców, zespoły są w stanie osiągać historyczne rezultaty. Czy kibice Liverpoolu mieli chwile zwątpienia? Tak. Czy kibice Tottenhamu przestali wierzyć na moment? Jasne, że tak. Menedżer Liverpoolu szczerze przyznał, że bez kibiców zgromadzonych na Anfield, tak historyczny powrót nie byłby możliwy. Weźmy się w garść i stwórzmy optymistyczną aurę, którą zarazimy innych. Całą swoją energię wpakujmy we wsparcie dla Widzewa.

AVE WIDZEW.
Radek Wilk

 

 

10
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
DarekradekrafalPiohuan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Gość
Marek

Tego mi było na dziś trzeba…bo w sumie co nam zostało? Tylko wiara i czerwono-biało-czerwone serducho. Przecież spotkamy się w lipcu na stadionie tak czy siak, w tej czy innej lidze! Bardzo dobry przekaz Wilku, tego dziś potrzeba!

tadeushek
Gość
tadeushek

Cokolwiek się dzieje WIDZEW na zawsze !!!

Zygmunt
Gość
Zygmunt

Brawo Radek. Super tekst. Jak czytam niektóre komentarze na WTM po dzisiejszym meczu w Grudziądzu, to wydaje mi się, że niektórzy nie chcą tego awansu, są zadowoleni, że sprawy się komplikują. Dzięki za te słowa. Trzeba wierzyć!

huan
Gość
huan

A ja,ponieważ jestem pragmatykiem napiszę jedno.Jutro w pizdę i to solidnie,ja sobie zadałem trud obejrzenia paru meczy bełtów zwłaszcza na ich boisku.Kto powtarzam kto hmm inaczej,komu z nich zależy jeszcze na Widzewie?Mógłbym Wam poopowiadać dużo ciekawych rzeczy ale w tej chwili to chyba nie ma znaczenia.Wiecie kto to pesymista?Były optymista dobrze po informowany.

Darek
Gość
Darek

Poopowiadaj.Być może wiesz to czego ja się domyślam. Jeśli nie tutaj to darek62@interia.pl Ja również mam swoje spostrzeżenia, chętnie podyskutuję… Pozdrawiam serdecznie…

Pio
Gość
Pio

Serce każe wierzyć ale rozum mówi co innego, ta drużyna jest w rozsypce i nie ma jej sytuacji porównywać do półfinałów ligi mistrzów, to obraza dla piłkarzy Liverpoolu i Tottenhamu. Nie ta klasa sportowa i nie ta mentalność.

rafal
Gość
rafal

Kibicem Widzewa jest sie na cale zycie, wazne jest to zeby milosc do klubu przekazywac na kolejne pokolenia. Synom Córkom i to tylko dzieki temu w jaki sposob my Kibice szanujemy nasz klub , Kibice a nie pseudodupki i nie chodzi mi o chuliganow tylko o karierowiczow . Widzew bedzie istnial zawsze i tak wszystkich to bardzo boli i tak wszyscy sie tego bardzo boja. Jestesmy niespotykanym w Polsce spoleczenstwem i mysle ze na chwile obecna ten strach obcych dla nas ludzi ktorych niestety jest wiecej ich przeaza bo nie beda mieli z nami szans

radek
Gość
radek

nie ma awansu nie ma karnetów DOŚĆ w ch..a grania!

huan
Gość
huan

No i konkretnie w pizdę tak jak napisałem.

Darek
Gość
Darek

Jakoś mnie to nie dziwi…

CZYTAJ INNE:

Z deszczu pod rynnę?

Stało się. Po wczorajszym meczu napisaliśmy, że mamy dość i jak się okazało - nie byliśmy w tym osamotnieni, bo...

… wszyscy, ale najpierw trener

"Mamy k*rwa dosyć". Przed oczami widzę transparent tej treści kibiców Lecha Poznań z ostatniej kolejki ubiegłego...

Zapobiec pobudce z ręką w nocniku

Praktycznie do końca marca karuzela trenerska się nie kręciła. Ten spokój trwał do zwolnienia Adama Nawałki, następnie...

Skończmy już ten toksyczny związek

Widzew to emocje. Widzew to centrum wszechświata. Widzew to nierozłączny element życia każdego z nas. Widzew powoduje,...

Oczy bolą, serce krwawi

Liczby są bezwzględne, ale nie kłamią i nie da się im zarzucić stronniczości. Dziesięć meczów, jedno zwycięstwo - w...