Cuda i skandale. Łodzianka nagle zmartwychwstała

Chociaż kompromitacja osób zarządzających Łodzią nie jest ani niespodzianką, ani niczym nowym, ani tym bardziej cudem – do jednego z nich doszło dzisiejszego poranka. Boisko hybrydowe na Łodziance w ciągu kilku godzin z murawy, która nie była odpowiednio ukorzeniona i nie nadawała się do treningów, nagle stało się odpowiednie do gry. Najprawdopodobniej w Łodzi w ciągu nocy świeciło słońce i umożliwiło murawie dojście do siebie. Ponadto mamy wrażenie, że to słońce w niektóre głowy ludzi z miasta grzeje bardzo mocno i to już od dawna…

„To już nie jest śmieszne”, mogliby pomyśleć kibice, gdyby nie fakt, że już dawno przestało być zabawnie i jest coraz bardziej żenująco. W czasach, gdy większość polskich klubów może liczyć na wyraźną pomoc miasta, jedna z największych futbolowych marek w Polsce musi borykać się z absurdalnymi problemami. Jak bardzo Widzewowi szkodzi Urząd Miasta Łodzi?

Z tak zwaną „Łodzianką” – w teorii wybudowaną dzięki widzewskiemu środowisku i na potrzeby piłkarskiego klubu, a w praktyce dzieloną m.in. z rugbystami Budowlanych Łódź – problemy są właściwie od momentu jej wybudowania. Spóźniono się z terminem oddania, w środku bubel poganiał fuszerkę (np. ławki rezerwowych od boiska sztucznego oddzielała kilkumetrowa siatka), a murawa hybrydowa okazała się być pół-hybrydową, pół-naturalną, przez co nie można było wykorzystywać jej w większym zakresie czasu. Problemy właściwie pojawiają się regularnie. Choć według urzędników to obiekt „na miarę XXI wieku”, absurdów związanych z tym ośrodkiem jest znacznie więcej, począwszy choćby od wątpliwej jakości wykończenia pomieszczeń w budynku przy Małachowskiego, w którym znajdują się m.in. szatnie, a kończąc na… notorycznej awarii oświetlenia.

Teraz doszedł kolejny, a mianowicie piłkarze Radosława Mroczkowskiego nie mogli przed meczem z Gryfem Wejherowo skorzystać z boiska hybrydowego, bo – jak tłumaczyli w spółce zarządzającej obiektem – trawa jeszcze się nie ukorzeniła. Nie jesteśmy ekspertami od muraw czy też wpływu klimatu na szybkość adaptacji roślin w nowym środowisku. Wydaje nam się jednak podejrzane, że kilka kilometrów dalej hybryda nie miała problemu z „przyjęciem się”. Czy mikroklimat w Łodzi jest tak różny w różnych dzielnicach?

W związku z problemami natury technicznej, widzewiacy chcieli trenować na obiektach miejskich mieszczących się nieopodal Atlas Areny. Nie trzeba mieć na drugie Sherlock by stwierdzić, że kibice Łódzkiego Klubu Sportowego nie będą zachwyceni perspektywą treningu Widzewa na al. Unii. „Holmesowie” z Urzędu Miasta Łodzi tego jednak nie przewidzieli i na trening pozwolili. Nie mieli właściwie powodu, by czerwono-biało-czerwonym tego zabronić. Kibice ŁKS-u zgodnie z przewidywaniami storpedowali zajęcia piłkarzy. Przed protestującymi na miejscu fanami ugiął się dyrektor Wydziału Sportu UMŁ, który cofnął zgodę na trening piłkarzy Widzewa.

Ponadto zatrzymano autokar z piłkarzami Widzewa już na al. Piłsudskiego, uniemożliwiając mu wyjazd ze stadionu! Początkowo policja miała eskortować widzewiaków na al. Unii, ale z uwagi na „zbyt małą liczbę policjantów” uznano, że do wyjazdu nie dojdzie z uwagi na brak możliwości zapewnienia bezpieczeństwa.

Pytania po dzisiejszych zajściach można mnożyć. Dlaczego zdecydowano o zatrzymaniu piłkarzy Widzewa, którzy chcieli udać się na obiekty należące do Urzędu Miasta Łodzi zamiast zrobić wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom zajęć przy al. Unii? Czy dzisiejsze zdarzenia mają sugerować, że mieszkańcy Łodzi mają się obawiać o swoje bezpieczeństwo podczas korzystania z obiektów należących do miasta?

Jak to możliwe, że hybryda na Łodziance, która jeszcze wczoraj była niezdatna do użytku, dziś już jest gotowa na przyjęcie piłkarzy? Dlaczego na jednym obiekcie był z nią problem, a na drugim nie? Czy jeżeli okaże się, że decyzja została podjęta pod naciskiem fanów ŁKS-u i hybryda nie nadawała się do użytku, kto odpowie za tę decyzję? Czy UMŁ w obliczu dzisiejszych wydarzeń planuje inwestycje w infrastrukturę treningową, by nie dochodziło do podobnych sytuacji, a może przynajmniej zagwarantuje piłkarzom Widzewa bezpieczeństwo w przypadku ponownej próby treningu na należących do UMŁ obiektów?

Dzisiejsze zajścia to kompletna kompromitacja ludzi z Urzędu Miasta Łodzi, spółek z nim powiązanych (MAKiS), a także osób decyzyjnych w służbach porządkowych. Śp. Stanisław Bareja miałby w mieście włókniarzy gotowe scenariusze do swoich filmów…

Bartłomiej Stańdo, Łukasz Karpiak

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
DarekPRZEMOKarpiuHydroadmin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Gość
Adam

W samo sedno Panowie

Hydro
Gość
Hydro

Kurczę, niestety jeśli mamy liczyć na miasto, to nic nam się nie będzie zgadzać. Czas zacząć chyba liczyć tylko na siebie i na swoich ludzi. Myślę że znalazłby się fachura, który zrobiłby kosztorys z ceną wybudowania ośrodka treningowego z prawdziwego zdarzenia. Potem zrobić ściepę na patronite czy innych crowdfundingowych stronach. Myślę że w 3 lata max mielibyśmy zebraną kasę, w końcu są nas tysiące na całym świecie. To jest dla nas prawdziwy czas próby.

Karpiu
Gość
Karpiu

Z jednej strony masz rację Hydro, z drugiej odpuszczając UMŁ, sprawimy, że kompletnie będziemy zaniedbywani. Musimy raczej działać dwutorowo. Teraz miasto jest na deskach, musimy to wykorzystać.

Darek
Gość
Darek

Juz samo przyzwolenie na udzial kandydatki z PRAWOMOCNYM ! wyrokiem sadu (podobno o takie niezwisle sady walczy rowniez Hania) to kompromitacja mieszkancow Lodzi. Urodzilem sie w Lodzi , moja rodzina mieszkala tam od kilku pokolen (choc obecnie mieszkam za granica , stad brak polskich znakow,za ktory przepraszam). Pytanie do wszytskich, ktorym dobro Widzewa lezy na sercu : glosowaliscie na nich ? Nie byliscie na wyborach ? To pretensje miejcie do siebie. A argumenty z d… rzedu : PiS zrobilby to samo proponuje wrzucic do jednego wora z „cala prawda przez cala dobe plynaca z tvn-u. Swiat nie konczy sie na… Czytaj więcej »

PRZEMO
Gość
PRZEMO

Głosowaliście na hanie? no to teraz macie

CZYTAJ INNE:

Licencja i nadzór. O co chodzi?

Rok 2019 jest ciężki dla wszystkich osób związanych z Widzewem – zarówno dla kibiców, jak i działaczy. Wydawało się,...

Słodko-gorzkie Walne

Marek Hłasko pisał: "Czasami nie chodzi o to aby zmieniło się na lepsze. Najczęściej chodzi o to aby zmieniło się na...

UrlopGate Masłowskiego

Afera, afera, afera! Ludzie biorą urlopy. Wyobrażacie sobie? URLOP! Dziś Gazeta Wyborcza poinformowała, że Łukasz...

Kolejny (nowy) Widzew

Proces gojenia ran po rundzie wiosennej jest u mnie wciąż „in progress”, ale czas zacząć przygotowywać się do smutnego...

Piłkarze out? Jeszcze nie!

Wiele wskazuje na to, że dziś w Widzewie wyleje się dziecko z kąpielą. Czas więc na apel do dzisiejszych decydentów: z...